W rezultacie wystąpiło zjawisko negatywnej selekcji, przez co uczciwe i rzetelne firmy napotykały na trudności w pozyskiwaniu funduszy w sposób inny niż poprzez pożyczanie na wysoki procent. Ogarnięte euforią banki zmniejszyły przez to swą czujność i zaczęły udzielać ryzykownych pożyczek.
Pęknięcie bańki Spekulacja w końcu musiała się skończyć. Nie do końca wiadomo, co spowodowało kwietniowy krach w 1825 roku, ale jeszcze w marcu tego roku Bank Anglii sprzedał dużą liczbę bonów skarbowych (przypuszczalnie w celu zmniejszenia obiegu pieniądza), a w kolejnych miesiącach konsekwentnie stosował restrykcyjną politykę. Gwałtowny spadek kursu akcji na giełdzie wywołał jednak szereg komercyjnych porażek na rynku. Dodatkowo, jeszcze przed upływem jesieni, która jest porą typową dla finansowych napięć, zdążyło zbankrutować wiele krajowych banków. Gdy zaś upadłość ogłosiło kilka ważnych placówek w Londynie (m.in. bank Henry’ego Thorntona), pełnowymiarowa panika stała się faktem. Wówczas Bank Anglii postanowił odwrócić swoją politykę, wcielając się w rolę pożyczkodawcy ostatniej instancji.