Harcerze i młodzież przeszkoleni na kursach PCK i Przysposobienia Wojskowego zameldowali się na stanowiskach wyznaczonych przez rozkaz „pogotowia”: kopali schrony, dozorowali linie telefoniczne, prowadzili kuchnię polową na dworcu. Po bombardowaniu dworca kolejowego 3 września uzbrojeni w karabiny ręczne przez Komendę Przysposobienia Wojskowego ochotnicy harcerze i młodzież nie zrzeszona grupami odmaszerowali bronić Warszawy odprawiani przez komendanta PW por. Jerzego Gajewskiego.
3 września 1939 r. około godziny 15.00 Kutno ponownie zostało zbombardowane. Bomby trafiły w Zakłady Chemiczne S.A. przy ul. Krośniewickiej (obecnie ul. Mickiewicza), wzniecając ogromny pożar widoczny wieczorem w odległym o 22 km Piątku. Płonęło kilkaset hektolitrów spirytusu w ogromnych zbiornikach i w strumieniu wylewającym się na pobliską ulicę. Wśród żołnierzy z ochrony zakładu byli zabici i ranni. Podczas tego nalotu ciężkie rany odniósł dh Adam Krawczyk z 93 MDH im. Tadeusza Rejtana. Do akcji ratowniczej – lokalizacji pożaru i pomocy rannym zgłosili się druhowie: Bolesław i Jerzy Stawowcy, Marian Wasiński, Czesław Karolewski, Marceli Krzymiński, Marian Kamela i Stanisław Musielak.