Kolejne lata były ciągiem nieustannych wzajemnych oskarżeń arabsko-żydowskich, które przyczyniały się do wzrostu napięć pomiędzy obydwoma społecznościami w mieście. Dodatkowym czynnikiem komplikującym sytuację w Palestynie była trudna sytuacja gospodarcza. Kraj powoli wychodził z kryzysu gospodarczego lat 1926–1927. Gospodarka znajdowała się w bardzo złym stanie, wartość waluty spadła. Tylko w 1927 z Mandatu Palestyny wyjechało za pracą około 5 tys. Arabów. W tym samym roku brytyjskie władze mandatowe uruchomiły program robót publicznych, dzięki czemu tworzono liczne miejsca pracy. Jednak większość przedsiębiorstw wynajmowanych do prac publicznych należała do Żydów. Nie wynikało to z faktu preferencji żydowskich przedsiębiorstw, tylko z faktu, że to Żydzi zakładali większość z nowo powstających firm. Dzięki temu, większość korzyści z pobudzenia lokalnej gospodarki odczuli właśnie członkowie społeczności żydowskiej, która zaczęła się pomyślnie rozwijać. Natomiast społeczność arabska pozostała z rosnącym uczuciem porażki. Kolejnym czynnikiem polaryzującym nastroje była żydowska imigracja.