W jednym z poważniejszych ataków na tle etnicznym w mieście Jalle, do którego doszło 5 grudnia 2011, zginęło 40 osób. 24 grudnia 2011 Nuerowie zaatakowali Murle w wioskach w pobliżu miasta Pibor. Do pokoju nawoływał biskup Joglei. Jednak dzień później Biała Armia Nuerów zapowiedziała całkowite wymazanie plemienia Murle. Rebelianci zagrozili zmasowanymi atakami także na siły ONZ i SPLA, jeśli zaangażują się w walki.

30 grudnia 2011 Misja Pokojowa ONZ w Sudanie Południowym (UNMISS) zdecydowała się rozmieścić swoje siły w Pibor, by zapobiec walkom etnicznym. Sekretarz misji Hilde Johnson i sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon wezwali plemiona Lau Nuer i Murle do powstrzymania się od przemocy oraz zaapelowali do rządu o pomoc w rozwiązania kryzysu.

Mimo tego 31 grudnia 2011 o godz. 3:00 rozpoczął się atak ok. 6 tys. członków plemienia Lou Nuer i Białej Armii Nuerów na obszary plemienne pod Piborem, niechronione przez ONZ. Bojownicy spalili wiele miejscowości i domów należących do plemienia Murle. Zajęto także lotnisko i główny szpital w Pibor, który został ograbiony i podpalony. 50 tys. Murle uciekło na południe od miasta Pibor. Z miasta ewakuowali się także pracownicy humanitarni, mimo iż w mieście stacjonowało 800 żołnierzy. Rząd zobowiązał się wysłać posiłki w liczbie 2 tys. żołnierzy i policjantów.