Theo zarzucał Vincentowi, że namalował swój obraz w zbyt ciemnych barwach, ale Vincent uważał, iż malując młyn w Gennep dokonał „postępu w technice malowania i kolorowania”. Ciemne powierzchnie wody i sylwetek domów zostały oddane przy pomocy zróżnicowanych kolorów, z kolei czerwone i niebieskie muśnięcia pędzlem stworzyły ożywiony efekt przestrzeni i światła. Pasmo bladych, nasłonecznionymi chmur pod ich ciemną strefą wzmacnia mocno horyzontalny efekt tej kompozycji, który artysta zneutralizował poprzez wyrazisty kontrast, jaki tworzą padające niemal pionowo z chmur promienie słońca, odbijające się pionowymi refleksami w rzece na pierwszym planie, na prawo od młyna. Efekt pionowy wzmacnia dodatkowo ciemna, zamknięta przestrzeń po lewej stronie obrazu, wypełniona sylwetkami domów.

Oświetlenie tła było znane van Goghowi z prac podziwianych przez niego francuskich pejzażystów, przedstawicieli szkoły z Barbizon, Jules’a Dupré i Charles’a-François Daubigny’ego. Choć nacisk na oświetlenie tła sugeruje świadome naśladownictwo ich stylu, to van Gogh, próbując zastosować tu po raz pierwszy czyste barwy, zbliżył się do impresjonizmu, zapowiadając zarazem swój dojrzały styl.