Dlatego biskupi musieli podjąć pierwsze kroki w Szczecinie. Gdyby biskupom udało się wprowadzić tam wiarę chrześcijańska, nie stawialiby już oporu i poszliby w ślady najważniejszego miasta w kraju. Biskupowi udało się wydobyć od mieszkańców Wolina obietnicę, że przyjmą chrzest, o ile mieszkańcy Szczecina, z którego właśnie wyjechali misjonarze, zgodzą się wcześniej przyjąć chrzest.
Biskup wyruszył w podróż do Szczecina przez Zalew Szczeciński statkiem. W drodze w części podróży towarzyszyli mu dwaj mieszkańcy Wolina: mieszczanin Nadamer (Niedamir ?) i jego syn. Opuścili oni pokład dopiero krótko przed Szczecinem. Również do Szczecina misjonarze dotarli w ciemności i niezauważenie dostali się do książęcego zamku. Praca nawracania Ottona rozwijała się tutaj dobrze, pomimo początkowego oporu. W Szczecinie dwumiesięczna działalność Ottona zakończyła się zniszczeniem świątyni boga Trygława, a posrebrzane głowy ocalałe z posągu trójgłowego boga zostały wysłane do Rzymu. Wzniósł kościół ku czci św. Wojciecha oraz drugi ku czci apostołów Piotra i Pawła (kościół Piotra i Pawła). Wkrótce wiele tysięcy szczecinian przyjęło chrzest, lękając się represji ze strony Bolesława Krzywoustego.