Lot odbywał się w warunkach silnej burzy, gwałtownych porywów wiatru i możliwości oblodzenia. Na poziomie FL330 ciąg zespołu napędowego nie wystarczał w pełni obciążonemu pasażerami i ładunkiem samolocie na utrzymanie wymaganej prędkości lotu w warunkach włączonej instalacji przeciwoblodzeniowej. Autopilot utrzymywał zadany pułap lotu, jednak w warunkach stopniowo malejącej prędkości lotu przy coraz większym kącie natarcia.
O godzinie 1:57 (czasu panamskiego) załoga rejsu nr 708 otrzymała pozwolenie na zniżanie lotu do pułapu FL310. Kapitan odłączył autopilota, a odrzutowiec rozpoczął schodzenie z wysokości rejsowej FL330. W dwie minuty później piloci poprosili o dalsze zniżanie do FL290, jednak nadzorujący rejs kontroler z Maiquetia z początku nie wiedział, że prośba ta pochodzi właśnie od pilotów MD-82. Chwilę później spytał kto nadaje. W odpowiedzi otrzymał kolejną prośbę od rejsu nr 708 – było to zapytanie o pozwolenie zniżania do wysokości FL240. Kontroler zezwolił na dalsze zniżanie.