Lotus miał zamiar zgłosić do Indianapolis 500 swoich dwóch kierowców Formuły 1 – Jima Clarka i Grahama Hilla, a także prezesa STP, Andy'ego Granatellego. Dwa pozostałe samochody mieli prowadzić kierowcy amerykańscy, z czego jednym z nich miał być Parnelli Jones. Jednakże Clark zmarł w kwietniu w wyścigu Formuły 2, a jego zastępca – Mike Spence – miesiąc później podczas jednej z sesji testowych na torze Indianapolis. Ostatecznie kierowcami zostali Graham Hill, Joe Leonard i Art Pollard. Leonard zdobył pole position. Hill miał wypadek w połowie wyścigu, a Leonard i Pollard wycofali się wskutek awarii pompy paliwa na kilka okrążeń przed metą, z czego Leonard, gdy był liderem.
Pod koniec roku turbiny gazowe oraz napędy 4WD zostały zabronione przez USAC.