Samuela Hooda; ostrzał prowadzony z dużego dystansu nie przyniósł jednak zbyt dużych strat stronie brytyjskiej – niemniej Rodney przesunął w następnych dniach eskadrę Hooda na tył szyku, by ten mógł dokonać napraw.
W ciągu następnych dni floty manewrowały i dokonywały napraw, aczkolwiek Francuzi zmuszeni byli wycofać kilka jednostek ze względu na uszkodzenia po kolizjach. Rankiem 12 kwietnia, jeden z tych okrętów, „Zélé” i eskortująca go fregata znajdowały się wciąż blisko szyku głównych flot, w związku z czym Hood, na komendę Rodneya, wysłał kilka jednostek, by przechwycić francuskie okręty. De Grasse ruszył z całością sił, by je osłonić, o co chodziło Rodneyowi, który odwołał pościg, kierując się swoją flotą przeciw nieprzyjacielowi.
Uporządkowawszy szyki, floty płynąc półwiatrem spotkały się na kontrkursach, co sprzyjało słabszym siłom De Grasse’a. Flota francuska była w nieco większym nieładzie, a De Grasse, dążąc do zakończenia walki po jednokrotnym minięciu przeciwnika i wymianie salw artyleryjskich, popełnił błąd, zbliżając się nadmiernie do brzegu, w strefę słabych i zmiennych wiatrów, co utrudniło jego okrętom manewrowanie. Walka rozpoczęła się około godz. 8 rano (aczkolwiek tyłowe jednostki Hooda weszły do akcji dopiero ok. 9.30).