Następne loty testowe odbyły się jednak dopiero w 2011 roku. Brał w nich udział statek PM-2, stanowiący prototyp modułu silnikowego docelowego statku New Shepard. Napędzany był silnikiem BE-3 wyprodukowanym również przez Blue Origin. Podczas drugiego z testów, 24 sierpnia 2011 roku, obsługa naziemna straciła kontakt ze statkiem. W efekcie statek uległ zniszczeniu. Według Blue Origin, gdy statek osiągnął prędkość 1 Ma na wysokości ok. 14 km, lot stał się niestabilny i przekroczone zostały wartości progowe kąta natarcia, powyżej których znacznie zmniejszył się ciąg napędu statku.
W 2015 r. odbyły się dwa testy pełnego zestawu New Shepard: rakiety z kapsułą. Podczas pierwszego z nich, 29 kwietnia, po osiągnięciu niemal 100 km i separacji kapsuły, która bezpiecznie wylądowała na spadochronach, moduł silnikowy rozbił się podczas nieudanej próby wylądowania na rozkładanych nogach (według koncepcji podobnej do stosowanej przez SpaceX przy próbach odzyskania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9). Druga próba podjęta 23 listopada była już w pełni udana. W 2016 r. przeprowadzono kolejne cztery testowe starty odzyskanej w listopadzie 2015 r. rakiety wraz z kapsułą. Podczas tych testów na pokładzie kapsuły znajdowała się już aparatura badawcza dostarczona przez amerykańskie i europejskie uczelnie.