Studiując malowidła ścienne z dworu faraona w Górnym Luksorze (z około 1200 roku p.n.e.) można spostrzec, że w starożytnym Egipcie organizowano zawody, podczas których zawodnicy walczyli z użyciem drewnianych palcatów, używali też tarcz i zakładali swego rodzaju osłony na twarz. Sędzia posługiwał się chorągiewkami w kolorze zielonym i czerwonym, a publiczność, jak wywnioskować można z malowideł, pochodziła z wielu krajów.
Rzymianie, którzy mieli zwyczaj uczęszczać do sal ćwiczeń fizycznych (tzw. gimnazjów) i do łaźni, często ćwiczyli walcząc ze sobą kijkami, na których końcach znajdowało się coś na kształt kulki. O podejściu Rzymian do walk można dowiedzieć się sporo ze spisanych przez nich reguł i zasad. W kontekście starożytnego Rzymu nie sposób nie wspomnieć o walkach gladiatorów, wywodzących się z rytuałów kultury Etruskiej, które toczono podczas igrzysk organizowanych przez cesarzy (z okazji święta lub wygrania jakiejś ważnej bitwy). Gladiatorzy byli specjalnie szkolonymi niewolnikami. Ich walki niewiele miały wspólnego z pojedynkami z późniejszych czasów. Jeśli odmówili wyjścia na arenę karani byli śmiercią, wobec niezbyt aktywnych gladiatorów stosowano chłostę i wypędzano ich na arenę prętami z żelaza rozpalonego do czerwoności. Walki odbywały się na śmierć i życie.