W marcu 1997 stacjonująca wówczas w Chorwacji polska jednostka specjalna GROM, tworząca w strukturach UNTAES Polską Grupę Specjalną, otrzymała propozycję wzięcia udziału w następnej operacji, która została przeprowadzona w maju. Trwała ona 3 dni i zakończyła się fiaskiem spowodowanym niepojawieniem się celu na terytorium UNTAES – ze względu na silne skupienie jednostek jugosłowiańskich po drugiej stronie Dunaju niemożliwe było uprowadzenie Dokmanovicia z terytorium Serbii, gdzie mieszkał. Zmusiło to kierownictwo sił ONZ do zastosowania podstępu – Rzeźnik miał zostać zaproszony do Vukovaru w celu sprzedania jednej z jego nieruchomości, jednak pomiędzy miastem a granicą miał wpaść w zasadzkę zastawioną przez polskich komandosów.
Przebieg Na kilka dni przed operacją, której nadano kryptonim Little Flower, w rejonie akcji zorganizowane zostały stanowiska snajperów – nie było pewności co do liczebności obstawy Dokmanovicia, więc potrzebne było odpowiednie zabezpieczenie.