Krytycznie podchodzono do systemu naliczania opłat za dostęp i użytkowanie. Pierwszych 30 minut użytkowania były zwolnione z opłat. Aby w dalszym ciągu korzystać za darmo z usługi, należy zadokować rower i odczekać 5 minut. Taki system sprawia, iż faktyczny przychód firmy jest uzależniony od wysokości nakładanych kar (np. za zniszczenie czy nieoddanie pojazdu) i opłat za późne zwroty.

Użytkownicy BCH skarżyli się m.in. na problemy z systemem komputerowym, obsługującym BCH, błędnie naliczane opłaty za przejazdy i problemy ze stacjami dokującymi. Niektórzy użytkownicy zauważyli również, że rowery są zbyt ciężkie (23 kilogramy) i nieporęczne.

Naprawa Według Transport for London w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2/3 rowerów musiało zostać poddanych naprawom. Spółka Serco naprawiała ponad 30 rowerów dziennie. Do lutego 2011 roku trzy rowery zostały zupełnie zniszczone podczas użytkowania, a kolejnych 10 zostało skradzionych. Sześć stacji dokujących zostało uderzonych przez pojazdy mechaniczne, a kolejnych sześć zdewastowano.