Żąda także, aby oddano jej dziecko, którym zajmowała się opiekunka, pani Mason, od czasu, gdy pan Ferguson dowiedział się o tamtym nieszczęsnym incydencie.

Holmes bada znajdującą się w domu broń z Ameryki Południowej, przywiezioną do Anglii przez żonę pana Fergusona. Holmes spotyka tam dwoje dzieci. Jack, piętnastolatek, wydaje się nadmiernie przywiązany do ojca, widać też wyraźnie, że nie lubi swojej macochy. Niemowlę jest niczym mały aniołek i ma wyraźną ranę na szyi.

Holmes zdaje sobie sprawę, iż jest to bardzo delikatna sprawa, która sprawia ból Fergusonowi. Przynosi mu ulgę, wyjaśniając, co się wydarzyło. Okazuje się, że winowajcą jest Jack, który jest bardzo zazdrosny o swojego młodszego brata. Holmes dowiódł tego, kiedy spostrzegł odbicie Jacka w oknie, w momencie, gdy pan Ferguson skupił swą uwagę na niemowlęciu. Jack wystrzelił z dmuchawki zatrute strzałyDruga po Znaku Czterech sprawa Holmesa z zatrutymi strzałami i jedyna w której sprawcą jest dziecko. – co potwierdziła kolekcja broni w Cheeseman’s – w swojego przyrodniego brata, co zarazem wyjaśnia zachowanie jego macochy: nie wysysała z szyi dziecka krwi, lecz truciznę. Rany były spowodowane przez strzały, a nie przez jej ugryzienia. Nie powiedziała mężowi prawdy, ponieważ wiedziała, że to złamałoby mu serce.