Do ponownego starcia doszło w okolicach rynku gdzie zaczęli gromadzić się żołnierze Rosyjscy. Rosjanie jednak nie wytrzymali natarcia i w popłochu uciekli. Do Janowa zaczęły się zbliżać rosyjskie posiłki, wobec czego Chmieleński wycofał się w lasy. Posiłki rosyjskie po wejściu do Janowa dokonały tutaj rabunku, zabijając przy tym 6 niewinnych cywilów. Potem spalili Janów i Ponik. W Janowie ze stu kilkudziesięciu domów zostało tylko 5 i kościół.

Straty Straty rosyjskie wyniosły do stu zabitych i rannych w tym kapitan i kilku oficerów. Kilkudziesięciu zabitych pochowano w dwóch dużych dołach, a kilka wozów rannych wysłano do Częstochowy. Zieliński wspomina, że straty polskie wyniosły kilku zabitych i kilkunastu rannych. Polacy w tej bitwie zdobyli kilkanaście koni kozackich, kilkadziesiąt sztuk broni, oraz porzucone rosyjskie wyposażenie jak np. tornistry itp.

Po tej porażce Rosjanie skoncentrowali się pod dowództwem płk. Ernrotha i ruszyli za powstańcami do Złotego Potoku, gdzie parę dni później doszło do bitwy.

Upamiętnienie W okresie obchodów 150. rocznicy powstania styczniowego na janowskim rynku umieszczono obelisk upamiętniający bitwę i jej konsekwencje.