thumb|left|Komandor Albert H. Rooks Tymczasem „Houston” nadal toczył bitwę. Jeden z jego pocisków trafił krążownik „Mikuma”, powodując czasowe uszkodzenie instalacji elektrycznej. Komandor Rooks, uznając najwyraźniej, że nie ma szans przedarcia się na Ocean Indyjski, zawrócił w stronę miejsca japońskiego desantu. Okręty przeciwnika skoncentrowały na nim swój ogień i wielokrotnie trafiony krążownik nabrał przechyłu na prawą burtę. 10 minut po północy salwa ciężkich pocisków trafiła w tylną maszynownię, niszcząc ją i zabijając jej obsadę. Kilka minut później „Houston” został trafiony torpedą, następnie japoński pocisk uderzył w wieże artyleryjską nr 2, wywołując pożar w komorach amunicyjnych. Aby nie dopuścić do eksplozji, komory obu dziobowych wież zostały zalane, pozbawiając okręt głównej broni. Wkrótce potem w krążownik trafiły trzy kolejne torpedy. Około 25 minut po północy w eksplozji kolejnego pocisku zginął komandor Rooks (według innego źródła zginął nieco później, już po wydaniu rozkazu opuszczenia okrętu). O godzinie 0:33 zastępca dowódcy, komandor David Roberts, nakazał opuszczenie tonącej jednostki. Po dwunastu minutach „Houston” zatonął dziobem naprzód z wciąż powiewającą banderą.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa w Cieśninie Sundajskiej · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.