Notował w nich średnio 4,1 punktu i 4,2 zbiórki na mecz.
W trakcie play-off podniósł swoje średnie do 6,3 punktu i 4,9 zbiórki na mecz. Trener Doug Collins wystawiał go w pierwszej piątce już od pierwszego spotkania przeciwko Chicago Bulls. W spotkaniu otwierającym serię doznał lekkiej kontuzji kciuka, która jednak nie spowodowała jego nieobecności w grze. Najlepsze spotkanie tej serii zagrał w drugim starciu, które zakończył z dorobkiem 11 punktów i 9 zbiórek.
Phliadelphia 76ers awansowali do drugiej rundy, gdzie czekali na nich Boston Celtics. W drugim starciu tej serii, wygranym przez Sixers 82:81, Allen zdobył bardzo ważne punkty w końcówce meczu. W tej serii grał dużo ze względu na dobrą obronę przeciwko kluczowemu zawodnikowi Celtics – Kevinowi Garnettowi. Ostatecznie to jednak Celtics wygrali serię 4-3 i awansowali do kolejnej rundy.