Pod presją tego zagrożenia, wbrew teologicznym sporom, 5 czerwca 1439 na prośbę Jana VIII Paleologa nastąpiło zawarcie unii florenckiej pomiędzy Bizancjum a Rzymem. Cesarz w zamian za obietnicę pomocy finansowej i wsparcie wojskowe uznał zwierzchnictwo papieża nad Kościołem Wschodnim. Owocem starań zjednoczeniowych, gorąco popieranych przez papieża, było również powołanie ligi antytureckiej, na czele której w 1443 roku stanął Władysław III Jagiellończyk, król polski i węgierski. Zwycięstwa wojsk ligi pod dowództwem Jana Hunyadego i będące ich konsekwencją zawarcie korzystnego rozejmu w Segedynie, znacznie wpłynęło na integracje państw i obudziło uczucie jedności będące nie tylko odzwierciedleniem wspólnych interesów.

Ten budzący się entuzjazm był impulsem do zerwania dziesięcioletniego rozejmu (o co zresztą usilnie zabiegał papież), który osłabł znacznie po klęsce warneńskiej w 1444 roku. Warneńczyk, ginąc na polu bitwy, stał się męczennikiem w obronie wiary – ten incydent, jak i położenie geograficzne Polski, bardzo szybko przekute zostało w ideologię przedmurza chrześcijaństwa – ciągłe zagrożenie ze strony innowierców niosło ze sobą pewien prestiż.