Panowie małopolscy nie zgodzili się na to, by regentem Królestwa Polskiego został Zygmunt Luksemburski, przyszły mąż Marii. Spowodowało to formalne zerwanie unii personalnej z Węgrami. Elżbieta Bośniaczka chciała unieważnić zaręczyny starszej córki z Zygmuntem i doprowadzić do jej małżeństwa z królewiczem francuskim Ludwikiem Orleańskim. Wiosną 1385 roku zmusiła Zygmunta do powrotu do jego dziedzicznej Brandenburgii.
W owym czasie na Węgrzech istniało kilka stronnictw niechętnych regentce. Magnaci z południowych Węgier chcieli, by następnym władcą węgierskim został Andegaweńczyk, Karol III z Durazzo król Neapolu. Na ich czele stał nienawidzący Elżbiety János Horvát. Druga opozycyjna wobec niej grupa była szczególnie wpływowa na północnym Zachodzie. Oni z kolei chcieli osadzić na tronie Zygmunta Luksemburskiego jako współwładcę u boku Marii. Innymi wrogami Elżbiety była rodzina Lackfich w Siedmiogrodzie. Wszystkie te grupy były coraz bardziej aktywne i doprowadziły do anarchii w kraju. Królowa-regentka nie umiała poradzić sobie z nimi i poprosiła o pomoc Karola III z Durazzo. Ten został wezwany także przez członków opozycji z południowych Węgier i we wrześniu 1385 roku przeprawił się do Dalmacji przyjąwszy tytuł zarządcy tego królestwa.