Antysocjalizm Przez kilka pierwszych dekad swojej działalności KZ-M był usytuowany na pozycjach antysocjalistycznych, gdyż „idea suwerenności ludu prowadzi do narastania postaw roszczeniowych tłumu podsycanych przez demagogów. Masa uwierzywszy w swoją rzekomą suwerenność traktuje demokrację jako narzędzie do redystrybucji własności na swoją korzyść”. Klub uważał własność prywatną za nienaruszalną, a jej uprawomocnienie dostrzega „tak w przykazaniach Dekalogu, jak i w tym, że stanowi naturalny owoc pracy ludzkiej”. Proces redystrybucyjny prowadzi do wzrostu podatków, rozrostu etatyzmu i mnożenia urzędów. Demoliberalizm współczesny definiowany był przez KZ-M jako „system polityczny, gdzie pod pozorem ideologii indywidualizmu codziennie postępuje socjalizm, zagrażający wolności jednostki i rodziny”. W manifeście programowym mowa była o „agresji biurokracji w życie każdego z nas, przed czym nie chronią żadne deklamacje o prawach człowieka”. Korzeni socjalizmu KZ-M upatrywał w samej idei demokratycznej, zaznaczając, że „nie można być konsekwentnym antysocjalistą, nie będąc antydemokratą”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Klub Zachowawczo-Monarchistyczny · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.