Dlatego w jego książce, wśród rad znalazła się też i taka:
O zainteresowaniu książką Gostomskiego w okresie intensywnego rozwoju gospodarki folwarcznej świadczą jej liczne reedycje. Natomiast wyrażenie wzrost efektywności pracy w czasach pańszczyzny sprowadzało się tak naprawdę do stosowania niczym nieograniczonej przemocy wobec chłopów. Potwierdzają to skargi zawarte w suplikach chłopskich. W XVII doszło do ostrego kryzysu gospodarki folwarcznej (podobnie jak całego polskiego rolnictwa), spowodowanego przez zniszczenia wojenne i spadek cen produktów rolnych oraz zmniejszenie eksportu polskiego zboża do krajów zachodniej Europy. Dodatkowo, oparcie folwarku na pracy przymusowej powodowało jego niską wydajność. Historyk Leonid Żytkowicz, badacz historii gospodarczej doszedł do wniosków, iż w XVII wieku wydajność folwarków (jeśli chodzi o produkcję zbóż) była o 30–40% niższa od wydajności gospodarstw chłopskich. Właściciele folwarków szukając nowych źródeł dochodów, zamieniali pańszczyznę na czynsz, ograniczali kontakty swoich poddanych z rynkiem zbytu, rozwijali propinację (obowiązek nabywania alkoholu przez poddanych tylko w pańskiej karczmie).