Wyznawcy a narodowość Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie był tradycyjnie utożsamiany z polskością. Spisy powszechne ludności, przeprowadzane systematycznie przez władze austriackie od połowy XIX w., wykazywały stały wzrost udziału ludności rzymskokatolickiej w Galicji Wschodniej. Wiązano to z faktem, że więcej grekokatolików stawało się katolikami obrządku łacińskiego, niż odwrotnie, a co za tym idzie silniejsza była polonizacja Ukraińców, niż ukrainizacja Polaków. W 1910 roku w Galicji Wschodniej mieszkało ponad 1066,7 tys. rzymskich katolików, co stanowiło ok. 23% ogółu ludności.

Do początku XIX w. Kościół w tej części Ukrainy, która znalazła się w Imperium Rosyjskim, działał i rozwijał się bez przeszkód. Jednak od tego momentu rząd rosyjski rozpoczął stopniową akcję ograniczania jego działalności (zamykano wiele kościołów, konfiskowano majątki klasztorów). Działania te nasiliły się jeszcze w okresie pod rządami bolszewików. Władze komunistyczne nakładały na kościoły ogromne obciążenia podatkowe, a gdy gminy wyznaniowe nie były w stanie ich uregulować, świątynie zamykano. W 1931 roku służby specjalne aresztowały wszystkich księży rzymskokatolickich z diecezji kamienieckiej i żytomierskiej, a w 1936 roku rozpoczęto deportację ukraińskich Polaków do Kazachstanu. Pod koniec lat 30. XX w.