W 1938 zakupiono szkolny żaglowiec „Mircea”, zbudowany przez Blohm und Voss, który pozostaje nadal w służbie. Ponadto na początku wojny zakupiono w Wielkiej Brytanii trzy kutry torpedowe; dalsze sześć kutrów zakupiono już podczas działań wojennych od Niemiec. W 1939 rumuńska flota statków handlowych Serviciul Maritim Român posiadała też 17 statków o wyporności łącznej 72 tysięcy ton.
Unikalną cechą marynarki rumuńskiej była konieczność utrzymywania silnej flotylli rzecznej na Dunaju. Tworzyły ją w okresie międzywojennym cztery monitory zbudowane przed I wojną światową dla Rumunii w Austro-Węgrzech i trzy dalsze uzyskane w ramach podziału floty austro-węgierskiej, sześć porosyjskich baterii pływających (MR 491 do 496) oraz liczne kutry uzbrojone i trałowce rzeczne.
Podczas II wojny światowej rumuńskie siły morskie stojące po stronie Państw Osi składały się z czterech niszczycieli (dwóch przestarzałych typu Mărăști i dwóch typu Regele Ferdinand, trzech torpedowców, trzech okrętów podwodnych („Delfinul”, „Rechinul” i „Marsuinul”), pięciu stawiaczy min oraz dziewięciu kutrów torpedowych i 20 wodnosamolotów, w czasie gdy radziecka Flota Czarnomorska liczyła 100 okrętów, w tym pięć krążowników. Jedynie na krótko w 1943 roku Rumunia przejęła pięć włoskich miniaturowych okrętów podwodnych (typu CB).