Słabością tych okrętów był w szczególności ubogi zestaw wyposażenia radioelektronicznego, w większości przestarzałego, oraz brak systemów rakiet przeciwlotniczych. Zbudowano też w latach 80. własnej konstrukcji dwa stawiacze min, cztery trałowce i dwa uniwersalne okręty-bazy. W tej dekadzie powrócono też do nabywania nowoczesnych jednostek z ZSRR, których nie mógł dostarczyć własny przemysł, uzyskując okręt podwodny projektu 877 (NATO: Kilo) (1985, od 1995 w rezerwie) i dwa kutry rakietowe projektu 1241RE (NATO: Tarantul) (1989). Budowano oprócz tego liczne okręty rzeczne różnych klas.
Od 2004 roku Rumunia jest członkiem NATO, skromny budżet sprawia, że nawet okręty zbudowane w czasach transformacji były dozbrajane stopniowo w kolejnych latach budżetowych. Aby zbliżyć się do standardów okrętów wojennych państw NATO, Rumunia zakupiła dwie fregaty typu 22, wycofane z Royal Navy, zbudowane w latach 80. („Regina Maria” i „Regele Ferdinand”). Okręty, chociaż kosztowały 116 mln GBP, pozbawione zostały uzbrojenia rakietowego, a uzbrojenie stanowią jedynie torpedy i armaty 76 mm Oto Melara, co czyni z nich duże okręty patrolowe. Umowa wywołała skandal w obu krajach, ponieważ zawarto ją z prywatną firmą BAE Systems, a brytyjski rząd otrzymał za okręty po 100 tysięcy GBP. Nie wiadomo, czy okręty zostaną dozbrojone.