Kolejne niejasności dotyczyły interpretacji przepisów regulaminowych określających sposób wyłaniania zwycięzcy dwumeczu. Część drużyn uznała, że przy równej liczbie wygranych setów w obu spotkaniach powinien zostać rozegrany dodatkowy, trzeci mecz. Takie rozwiązanie zastosowano w 1/8 finału w rywalizacji pomiędzy Progresulem Bukareszt a CSKA Moskwa. Oba zespoły wygrały po jednym spotkaniu 3:1, dlatego zdecydowano się na rozegranie trzeciego meczu, który zakończył się zwycięstwem CSKA Moskwa 3:2. Komisja Pucharu Europy Mistrzów uznała jednak, że spotkanie to było niepotrzebne, gdyż zgodnie z regulaminem awans do turnieju półfinałowego CSKA Moskwa zapewnił sobie dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów w dwumeczu.
Następne kontrowersje wywołała kwestia udziału w rozgrywkach nieuprawnionych zawodników. Po zakończeniu turnieju półfinałowego w Warszawie Akademik Sofia złożył protest do Komisji Pucharu, wskazując, że w drużynie CSKA Moskwa wystąpiło trzech nieuprawnionych siatkarzy, w tym Giennadij Gajkowoj. Komisja odrzuciła jednak protest, ponieważ w trakcie weryfikacji okazało się, że zawodnicy formalnie niezgłoszeni do rozgrywek występowali również w innych drużynach, w tym w Rapidzie Bukareszt, drugim finaliście. Komisja uznała, że zawodnicy ci mają prawo występu w meczach finałowych.