Określenie to zostało zapożyczone z taoizmu; jego pochodzenie więc nie jest buddyjskie. Niedziałanie jest tłumaczeniem chińskiego zwrotu wu wei. Wu (nie) zazwyczaj utożsamia się z oświeceniem, gdyż w jego momencie nie ma żadnego działania, nawet działania myśli, które są przecież wynikiem funkcjonowania umysłu. Czy wu wei prowadzi do oświecenia czy też usuwa przeszkody w drodze do niego, czy wreszcie towarzyszy oświeceniu – jest sprawą, co do której opinie się różnią. Również i samo doświadczenie ukazuje to różnie. Niemniej jeśli w Chinach mówiło się, że oświecenie posiada wu, to znaczyło, że jest pozbawione wszelkich form i działań.

Świadomość człowieka oświeconego (zwanego często mędrcem) składa się z trzech składników: oświecenia, umysłu i ciała, podczas gdy u zwykłych ludzi mówimy tylko o dwu składnikach: umysłu i ciała.

Wu wei wcale nie implikuje bezczynności czy pospolitego próżniactwa. Wręcz przeciwnie – mało jest ludzi tak zajętych jak np. mistrz zen i tak efektywnie wykorzystujących każdą chwilę. Chodzi tu o to, aby w drodze do oświecenia przestać dążyć do rzeczy nierzeczywistych, które sprawiają, że nie możemy zobaczyć swojego Prawdziwego Ja, a zacząć dążyć do „oczyszczenia” swojego umysłu.