Wyrok ten wzbudził spore kontrowersje: sąd uznał, że kapitan spanikował, na co wskazywały liczne okrzyki "Boże, ocal nas!", słyszalne na nagraniu z rejestratora rozmów w kokpicie, jednak eksperci wskazywali, że samo wodowanie było przeprowadzone prawidłowo: kapitan świadomie posadził maszynę na wodzie niedaleko przepływających statków, co umożliwiło niemal natychmiastowe rozpoczęcie akcji ratunkowej, jak również ustawił maszynę pod optymalnym kątem tuż przed zetknięciem z wodą. Większość ofiar utonęła, gdyż wbrew instrukcjom stewardes napełniła powietrzem kamizelki ratunkowe jeszcze przed wodowaniem, co uniemożliwiło im wydostanie się z tonącego kadłuba samolotu. Drugi pilot, mechanicy oraz szef personelu naziemnego również otrzymali wyroki od 6 do 10 lat pozbawienia wolności.

Katastrofę lotu Tuninter 1153 przedstawiono w jednym z odcinków serialu Katastrofa w przestworzach - Awaryjne wodowanie.