Po rozpowszechnieniu się wodoodpornych klejów szkutniczych warstwy klepek sklejano ze sobą, co poza radykalnym zwiększeniem wytrzymałości i sztywności poszycia zwiększało też jego szczelność. W droższych konstrukcjach poza dwiema podstawowymi warstwami ułożonymi względem siebie pod kątem 45° lub 90° stosowano też trzecią, zewnętrzną, ułożoną wzdłuż kadłuba, co imitowało poszycie stykowe (karawelowe).

Poszycie diagonalne w porównaniu z innymi klasycznymi typami poszycia mogło być o wiele lżejsze i zazwyczaj znacznie tańsze. Jego podstawową wadą była niewielka trwałość; problemy z uszczelnieniem styku cienkich klepek, także w wersji klejonej, powodowały przedostawanie się wody między warstwy poszycia, co w krótkim czasie prowadziło do jego nieodwracalnej degradacji. Kadłuby łodzi poszywanych tą metodą rzadko mogły przetrwać dłużej niż kilka sezonów bez całkowitej wymiany poszycia.

W latach 70. i 80. XX w. poszycie diagonalne uległo ewolucji -zamiast paru warstw stosunkowo grubych klepek zaczęto stosować liczne cienkie warstwy obłogów ze szlachetnego drewna (np. mahoniu), klejone ze sobą żywicami syntetycznymi.