Ten proceder zwalnia ich od konieczności inwestowania w poszukiwanie alternatywnych technik niezanieczyszczających, a krajom biednym odbiera się szansę na rozwój przemysłowy – walka klas w tym kontekście nabiera szerszego, międzynarodowego znaczenia, opiera się ona jednak na zasadzie dominacji kapitału i jest, w sensie paradoksalnym, motorem historii.
Dominacja kobiet jest często widziana jako jedna z konsekwencji walki klas. Pierre Bourdieu jest autorem analizy analogii między walką klas a opresją kobiet (La domination masculine, 1998). Walka klas jest jednak jego zdaniem tworem pozbawionym istoty i, jako taka, nie jest ona motorem historii. To zjawisko nie ma więc miejsca na poziomie bardzo ogólnym – między właścicielami i proletariuszami, ale na poziomie codziennym, jako wielość walk między pewnymi osobami w pozycji dominującej i pewnymi osobami w pozycji zdominowanej. Walka klas w dzisiejszym społeczeństwie jest więc, według Bourdieu, bardziej symboliczna niż ekonomiczna i polega między innymi na walce o język.