Poirot otrzymuje dziwny list od niejakiej pani de Rushbridger, dawnej pacjentki Bartholomewa. Pisze ona, że ma ważne informacje, które mogą przyczynić się do rozwikłania sprawy śmierci lekarza i, w związku z tym, prosi o pilne przybycie. Niestety, gdy detektyw przybywa na spotkanie, kobieta już nie żyje – ktoś wysłał jej czekoladki zawierające śmiertelną dawkę trucizny.
Rozwiązanie Okazuje się, że mordercą wszystkich trojga ludzi jest sam Charles Cartwright. Tak naprawdę zamierzał zabić jedynie Strange’a. Ten bowiem, jako człowiek o nieskazitelnej moralności, mógłby – nie bacząc na łączącą go z aktorem przyjaźń – ujawnić światu fakt, że sir Charles jest żonaty, a jego żona, Mary, przebywa w szpitalu dla umysłowo chorych. Cartwright tymczasem jest do szaleństwa (i z wzajemnością) zakochany w Egg Lytton-Gore; gdyby więc prawda o jego stanie cywilnym wyszła na jaw, matrymonialne plany aktora wobec dziewczyny ległyby w gruzach. Poirot odkrywa, że przed otruciem lekarza, Cartwright postanowił przeprowadzić swoistą „próbę generalną”. Urządził przyjęcie we własnym domu i tam zatruł napój w jednym, wybranym przypadkowo kielichu.