13 kwietnia 1980 Leonid Chabarow został ranny po raz pierwszy. Pierwsza kula odłamkowa zmiażdżyła kość ramienną, druga kula trafiła w tę samą rękę poniżej stawu łokciowego, Chabarow wciąż był jeszcze przytomny. Mało tego, wyciągnął jeszcze rannego afgańskiego żołnierza i wysyłał na stoki dwie grupy żołnierzy. Przytomność dowódca stracił dopiero w śmigłowcu.
Rękę Chabarowa udało się uratować cudem, do tego potrzebne było aż siedem operacji. Najpierw kabulscy lekarze, przyszyli wiszącą na strzępach skóry prawą rękę, następnie lekarze z Taszkentu wyprowadzili oficera z ogólnie ciężkiego stanu i skierowali go do Moskiewskiego Szpitala Wojskowego imienia Burdenki, a później na oddział ortopedyczny do Specjalistycznego Szpitala Urazowo – Ortopedycznego.