Rebelianci wskutek rządowej przewagi w uzbrojeniu zmuszeni byli do stosowania taktyki partyzanckiej. Nie mogli bronić zbyt długo jednej pozycji i musieli przemieszczać się z miejsca na miejsce. Armia straciła wiele czołgów i nie poczyniła postępów. Zginęło 29 osób, w tym 11 cywilów, 10 żołnierzy i ośmiu rebeliantów. Z miasta uciekały tysiące cywilów, wielu szukało schronienia w szkołach i meczetach. Wieczorem zamknął się pierścień wokół miasta, a natarcie zostało przerwane.
Po wstrzymaniu walk, rebelianci ogłosili, iż przeprowadzili zmiany w taktyce wojennej, przechodząc do kontrnatarcia, nie czekając na działania wojska. Dowództwo powstańców porównało Aleppo do libijskiego Bengazi (podczas libijskiej wojny domowej spod Bengazi ruszyła ofensywa rebeliantów libijskich, która ostatecznie po wielomiesięcznych walkach zakończyła się na Syrcie, gdzie zabito Muammara Kaddafiego). Ponadto syryjscy rebelianci wezwali sprzyjające im kraje o dozbrajanie, by stawić czoła wojsku rządowemu oraz zażądali zebrania się RB ONZ w trybie natychmiastowym.