W mieście tym Leskow zetknął się z przedstawicielami polskich kół kulturalnych, nauczył się także języka ukraińskiego, obracał się w środowisku profesorów i studentów miejscowego uniwersytetu.

Cztery lata po ślubie Leskow porzucił pracę w administracji państwowej i został zatrudniony w przedsiębiorstwie „Scott i Wilkins”, która zajmowała się m.in. organizacją przesiedleń chłopów do zasiedlania niemal bezludnych dotąd stepów zawołżańskich. Leskow pełnił w przedsiębiorstwie obowiązki plenipotenta współwłaściciela spółki Scotta i odbył w tym charakterze szereg podróży po całej Rosji. Zdobyte w tym okresie doświadczenia miały istotne znaczenie dla zrozumienia przez niego obyczajów i mentalności ludowej. W 1860 spółka zbankrutowała, przez co przyszły literat ponownie podjął pracę w administracji państwowej, zatrudniony przez kancelarię generał-gubernatora kijowskiego. Jeszcze w tym samym roku postanowił jednak zrezygnować z tej pracy i zostać dziennikarzem.