Południowa Walia).
Słowo bahnyip pojawiło się po raz pierwszy w dzienniku Sydney Gazette w 1812. Użył go James Ives do opisu dużego, czarnego, ziemnowodnego stworzenia występującego w południowej Australii o strasznym głosie, siejącym terror pośród czarnych.
Słowo bunyip jest także używane w znaczeniu królik ze względu na podobieństwo fonetyczne ze słowem bunny. Obecnie określenie bunyip aristocracy stosowane jest w Australii na opisanie snobistycznych konserwatystów.
Wygląd i tryb życia Widywane przypuszczalnie przez świadków zwierzęta wodne, według ich opisów, podzielić można na dwie grupy: stworzenia przypominające psa lub fokę i zwierzęta mające długie szyje oraz niewielkie głowy. Te pierwsze są najczęściej opisywane jako długie na 1,2-1,8 metra, owłosione, porośnięte przez długą, ciemnobrązową lub czarną sierść. Według relacji bunyip tego rodzaju ma okrągłą głowę, przypominającą łeb buldoga, z wydatnymi kłami i wyraźnie widoczne uszy. Najczęściej brak u niego ogona, ma natomiast płetwy i długie wąsy. Z kolei drugi rodzaj bunyipów to rzekomo długoszyje stworzenia o rozmiarach wahających się od 1,5 do nawet 40 metrów. Mają one ponoć czarną lub brązową sierść, duże uszy i małe kły. Łeb przypomina koński lub należący do emu. Smukła szyja (czasem z grzywą), mierząca ok. 1 metra długości, z wieloma fałdami skórnymi.