Ta reakcja Marii z Magdali świadczy, że spotkana postać była dla niej tożsama z tym, któremu towarzyszyła, i którego słuchała w czasie jego publicznej działalności, a którego z początku, z powodu odmiany, nie poznała. W typowym geście kobiet (por. Mt 28,9) rzuciła się Jezusowi do stóp, obejmując je. Jezus wzbraniał się przed tym. Jak zwrócił uwagę o. Jankowski, nie dlatego, że „człowiek tej ziemi nie może dotknąć istoty niebiańskiej”, gdyż w innych miejscach Ewangeliści mówią o zachęcie Jezusa, aby go dotykać (Łk 24,39; J 20,27). Powód wyjaśniają kolejne słowa Jezusa: „jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”. Zapowiadają one bliskie Wniebowstąpienie Jezusa, który idzie, aby przygotować miejsce uczniom (por. J 14,2). Nazwał ich braćmi, gdyż zmartwychwstanie pogłębiło jego relację z uczniami. Nigdy wcześniej w Ewangeliach Jezus nie nazywał tak swych uczniów. Tu stanął wobec nich w solidarności, w braterstwie ludzkiej natury, ale jako nowy Adam (Alfred Wikenhauser). Jezus żyje już w nowym porządku, którego częścią staną się kiedyś ci, którzy w niego uwierzyli (Rudolf Schnackenburg). Chrystus paschalny niedługo otrzyma ostateczną konsekrację od Ojca poprzez zasiadanie po jego prawicy.