Rozważał nawet przeprowadzenie zamachu stanu i przejęcie władzy w kraju przez Wehrmacht. Gdy zobaczył, że niewielu się z nim zgadza, zrezygnował z funkcji szefa sztabu i został zastąpiony na tym stanowisku przez Franza Haldera. Po przeniesieniu w stan spoczynku mieszkał w Berlinie. Twierdził, że Hitler jest psychopatą do szpiku kości, a podległe mu elity wojskowe składają się z imbecylów, miernot i przestępców.
Był niechętny Hitlerowi i skłaniał się ku powrotowi monarchii. Kiedy jego przewidywania o przebiegu wojny zaczęły się sprawdzać, zaczęli przy nim grupować się oficerowie i politycy podzielający jego poglądy. Wraz z Ulrichem von Hassellem i Carlem Goerdelerem doprowadził do powstania antyhitlerowskiej opozycji w łonie Wehrmachtu. Konspiratorzy wierzyli, że siła Hitlera nie jest tak wielka, jak wielu się wydawało. Sądzili, że zagrożenie ze strony Wielkiej Brytanii pozwoli im pozbawić Hitlera (jako podżegacza wojennego) władzy, gdyby zdecydował się zaatakować Czechosłowację. Ku ich przerażeniu, we wrześniu 1938 premierzy: brytyjski Neville Chamberlain i francuski Édouard Daladier pozwolili, by Kraj Sudetów został włączony do III Rzeszy.