Kefalos często chodził na łowy, co bogini Artemida wykorzystała by wmówić Prokris, iż łowy są jedynie pretekstem, a w rzeczywistości niewierny małżonek nadal spotyka się z Jutrzenką. Kobieta postanowiła sprawdzić to osobiście i gdy mąż wyszedł na polowanie ona wyszła za nim by potwierdzić słowa bogini. Kefalos usłyszawszy szelest za sobą, odwrócił się i myśląc, że jest to skradające zwierzę rzucił weń dzidę. W ten sposób ranił śmiertelnie Prokris za co został wygnany na banicję, na przylądek dzisiaj zwany Kefalonią. Tam z rozpaczy popełnił samobójstwo, a bogowie zamienili parę w gwiazdy i umieścili na niebie.
Opis obrazu Veronese wybrał moment, gdy ugodzona dzidą Prokris, ściskając dłoń Cefalusa, wydaje ostatnie tchnienie. Kobieta ma na sobie bogatą, przeszywaną złotem szatę, której góra zsunęła się, odkrywając jej piersi. Z jej boku wystaje włócznia, którą podtrzymuje lewą dłonią. Prawa dłoń obejmuje dłoń kochanka, który tłumaczy się ze swojego czynu. Konająca Prokris spogląda jeszcze na mężczyznę, który również patrzy w jej oczy.