Poza tym 9 lutego w Olecku zanotowano najniższą temperaturę na obecnych ziemiach polskich. Termometr na wówczas niemieckiej stacji meteorologicznej pokazał −42,0 °C. Oprócz tego ten miesiąc przyniósł wiele innych lokalnych rekordów zimna, np. w Krakowie (10 lutego). Odchylenie średniej temperatury lutego dla obszaru całej Polski (w obecnych granicach) wyniosło aż poniżej średniej z lat 1961–1990, wahając się od ok. w Karkonoszach do ponad w pn.-zach. części Wyżyny Lubelskiej i w okolicach Krakowa. Średnia temperatura zimy 1928/29 wyniosła w Warszawie .

Zima 1928/29 była nie tylko wyjątkowo mroźna, ale i śnieżna. Pierwsze opady śniegu w obszarach podgórskich wystąpiły już w pierwszej połowie października, zaś na większości obszaru Polski na przełomie listopada i grudnia. Stała pokrywa śnieżna utrzymywała się bez przerwy od początku grudnia do połowy kwietnia, a jej grubość w okresie od stycznia do marca wahała się od na nizinach do i więcej w obszarach podgórskich. Największą grubość () zmierzono 9 kwietnia w rejonie Morskiego Oka.