Utrzymywały się z pracy w gospodarstwie oraz w pracowni rękodzieła. Przy monasterze funkcjonował przytułek dla piętnastu prawosławnych osieroconych dziewczynek.

Monaster funkcjonował w okresie międzywojennym bez przeszkód, mimo kilkakrotnie wyrażanych przez wojewodę wołyńskiego zastrzeżeń co do samego faktu jego istnienia. Wojewoda był zdania, że prawosławne duchowieństwo jest niechętne państwu polskiemu i dlatego nowy klasztor w Obyczu nie powinien zostać otwarty. Mimo to monaster przetrwał, a także zachował swój majątek ziemski, który w pierwotnych planach miał podlegać parcelacji. Z uwagi na nie najlepszą sytuację materialną wspólnoty, była ona w mniejszym stopniu niż inne klasztory prawosławne na Wołyniu zobowiązana do partycypowania w kosztach utrzymania seminarium duchownego w Krzemieńcu, szkoły duchownej przy monasterze w Dermaniu, Synodu Biskupów i konsystorza diecezji wołyńskiej. W 1925 w monasterze przebywało dwanaście mniszek i 27 posłusznic. W 1936 liczba ta wzrosła do 21 mniszek, 31 posłusznic i dwóch mnichów. Przełożoną klasztoru była w 1931 ihumenia Eugenia (Bataszowa) Схиигуменья Елена , w 1938 – ihumenia Maria (Tinkowa). Był to drugi pod względem liczby mniszek prawosławny żeński klasztor w międzywojennej Polsce, po monasterze w KorcuA. Mironowicz: Kościół prawosławny na ziemiach polskich w XIX i XX wieku.