Polaków (zbrodnie na Ukrainie nie były brane pod uwagę) i wyrokiem kary śmierci z 9 maja 1959.
Wyroku nigdy nie wykonano, bo przez cały czas, przez 25 lat pobytu w więzieniu do naturalnej śmierci, utrzymywał wagę ciała poniżej 50 kilogramów, więc lekarze nie mogli uznać go za zdrowego, co było niezbędne do wykonania wyroku. Jednak według dokumentów, do których dotarli dziennikarze „Rzeczpospolitej”, rzeczywistą przyczyną niewykonywania wyroku śmierci miało być przekonanie polskiego i sowieckiego aparatu bezpieczeństwa o tym, że uda się od Kocha wydobyć tajemnicę miejsca ukrycia „Bursztynowej Komnaty”, które miał ponoć znać.
Przez cały ten okres przebywał w więzieniu w Barczewie. Zmarł śmiercią naturalną w wieku 90 lat, albo w swojej celi, albo w szpitalu w Olsztynie. Pochowano go na cmentarzu komunalnym (kwatera-rząd-grób: V-IV-71A)https://www.ecmentarze.pl/cmentarz/barczewo/grave/detail/4542527, a nie, jak podaje "GW", na miejscowym cmentarzu parafialnym.
W 2012 r. została wydana książka autorstwa Mieczysława Siemieńskiego oparta na wywiadzie z Kochem pt. Rozmowy z Erichem Kochem.