Rok później Sieriebriakow dokonał kolejnego napadu. W mieszkaniu, do którego się włamał mieszkały dwie kobiety. Obie powalił na ziemię ciosami siekiery, ale kobietom udało się przeżyć. Kolejne dwie kobiety padły ofiarą Sieriebriakowa w nocy 8/9 maja 1970. Podobnie jak w poprzednim przypadku zabójca przyjechał na miejsce zbrodni rowerem Ukraina, włamał się do mieszkania i zaatakował kobiety siekierą.

Po tej zbrodni mieszkańców Kujbyszewa ogarnęła panika. W przededniu wyborów do Rady Najwyższej ZSRR mieszkańcy miasta przestali wpuszczać do mieszkań osoby nieznajome, w tym agitatorów wyborczych i cywilnych pracowników milicji.

Sieriebriakow zaatakował ponownie nocą 4/5 czerwca 1970. Jego ofiarą padła czteroosobowa rodzina – małżeństwo z dwójką dzieci. Kobietę najpierw zgwałcił, a następnie zarąbał siekierą.