W związku z rozpoczynającym się natarciem 5 Armii, 14 sierpnia kpt. Józef Werobej otrzymał od dowódcy brygady rozkaz uderzenia jednym batalionem wzmocnionym baterią artylerii ze wsi Zawady wzdłuż Sony na Nowe Miasto. Po jego opanowaniu miał nacierać dalej na Gąsocin i do 18.00 zająć tę miejscowość. Sztab brygady nie miał informacji o rozmieszczeniu oddziałów nieprzyjaciela na wschodnim brzegu Wkry.

Również dowództwo sowieckie nie spodziewało się zastać nad Wkrą większych sił polskich, nastawiano się na szybkie sforsowanie rzeki i marsz nad Wisłę. Kpt. Werobej postanowił najpierw wyprzeć Rosjan z Nowego Popielżyna, aby zabezpieczyć przeprawę przez Wkrę i otworzyć sobie drogę na Nowe Miasto. Do ataku na Popielżyn wyznaczył III batalion, który miał w swoim składzie 12 kompanię złożoną w całości z weteranów „Błękitnej Armii”. Doskonale dowodzona kompania około 13.00 brawurowym natarciem sforsowała Wkrę, odrzucając zaskoczone oddziały 16 DS. W ślad za nią przeprawiły się 9 i 10 kompanie. Do 14.00 batalion zajął dogodne pozycje wyjściowe do uderzenia na Nowe Miasto. Plan natarcia został jednak pokrzyżowany przez niepomyślny rozwój sytuacji na odcinku 1 Syberyjskiego pułku piechoty mjr. Dindorfa-Ankowicza. Już przed południem oddziały 11 DS przekroczyły Wkrę na obu skrzydłach pułku.