Musi zebrać wystarczającą liczbę jednostek pancernych z głównego frontu w Normandii, by stworzyć skuteczną siłę uderzeniową oraz musi osiągnąć efekt zaskoczenia".
Choć rozkaz Hitlera nakazywał czekać "aż zgromadzone zostaną wszystkie czołgi, działa i samoloty", von Kluge oraz odpowiadający za zachodni odcinek frontu, dowódca 7 Armii, gen. SS Paul Hausser zdecydowali o jak najszybszym przeprowadzeniu natarcia, zanim ogólna sytuacja sił niemieckich w Normandii uległaby dalszemu pogorszeniu. Zadanie przeprowadzenia głównego uderzenia zostało powierzone XLVII Korpusowi Pancernemu, dowodzonemu przez gen. Hansa Freiherra von Funcka. Niemcom udało się zebrać tylko cztery spośród ośmiu dywizji pancernych, które planowano wykorzystać w czasie ataku. Były to: 2 Dywizja Pancerna, 116 Dywizja Pancerna, 2 Dywizja Pancerna SS "Das Reich" i część 1 Dywizja Pancerna SS "Leibstandarte SS Adolf Hitler", które łącznie liczyły ok. 300 czołgów. Korpus Pancerny wspierały dwie dywizje piechoty oraz pięć grup bojowych, sformowanych z pozostałości Dywizji Panzer Lehr i czterech równie przetrzebionych dywizji piechoty.