Przebieg 2 listopada na ulice Kairu i Aleksandrii wyszło kilka tysięcy protestujących. W Kairze, po wiecu przywódcy Bractwa Muzułmańskiego Hassana al-Banny na Placu ‘Abdin, część demonstrantów przedarła się do żydowskiej dzielnicy Harat el-Jehud. Napastnicy plądrowali szkoły, sklepy i domy oraz atakowali przechodniów. W części dzielnicy zwanej Muski zdewastowano i podpalono synagogę aszkenazyjską. Następnego dnia zamieszki rozszerzyły się również na europejskie dzielnice Kairu. W zajściach ok. 300–400 osób zostało rannych, a jeden policjant – zabity.
W antyżydowskich zamieszkach w Aleksandrii splądrowano lub spalono kilkaset sklepów. Zamordowano co najmniej pięć osób (w większości Żydów lub Greków), zaś kilkaset osób zostało rannych. Według, doszło również do gwałtów.
Część muzułmańskich i koptyjskich świadków czynnie przeciwstawiała się przemocy, broniąc atakowanych.
Następstwa Pogrom został potępiony przez premiera i króla Egiptu oraz sekretarza Ligi Państw Arabskich oraz większość egipskich gazet.