Ponowne natarcie po trzech godzinach również zostało zatrzymane, a kolejne prowadzone przez 6 czołgów również zakończyło się niepowodzeniem. Dowódca 1 BPanc postanowił przeprowadzić nocny atak, bez przygotowania artyleryjskiego. Do ataku ruszyły wszystkie czołgi 3 batalionu i kompania fizylierów. Atak został przez Niemców odparty i ich oddziały przeprowadziły kontratak. 8 wozów pozostało na polu walki (trafione lub ugrzęzły), z czego 7 ściągnięto. 2 batalion wieczorem przeprowadził rozpoznanie, tracąc jeden czołg, który został uszkodzony. W czasie zdobywania Wejherowa, Redy i Białej Rzeki 1 BPanc straciła czołg, który w Redzie został uszkodzony.

Także 13 marca, oddziały sowieckie z 19 BPanc i 101 Dywizji Strzeleckiej podeszły do Janowa. Próby opanowania Janowa z marszu nie powiodły się. Niemiecka obrona w Dolinie Janowskiej opierała się na umocnieniach z 1939 r. i nowych, które zostały zbudowane w 1945 r. (zapory inżynieryjne, w tym rów ppanc. od Rumi w kierunku południowym). Obronę organizowała niemiecka 7 DPanc i 4 SS-Polizei-Pancegrenadier-Division. Obronę wspierał ogniem swojej artylerii okręt znajdujący się w porcie w Gdyni. Na Górze Markowca Niemcy umieścili działa przeciwlotnicze ustawione do strzelania na wprost. 14 marca Niemcy atakowali z Zagórza i Janowa. Atak został przez Polaków odparty.