Skład do dziś dnia nie został do końca poznany. Być może też „ogień grecki” zapalał się dzięki temu, że na końcu rur, którymi był wyrzucany w kierunku wrogiego okrętu umieszczano źródła ognia (np. pochodnie). Dawałoby to podobny efekt, jak uruchomienie sprayu przed zapaloną zapalniczką. Sądzić można, że ogniem greckim określana była także ropa naftowa rozrzucana na okręty wroga niczym koktajle Mołotowa.
Wynalezienie Za datę wynalezienia przyjmuje się 29 kwietnia 674 roku w czasie oblężenia Konstantynopola przez wojska kalifa Damaszku, a jego powstanie przypisywane jest syryjskiemu architektowi i chemikowi Kallinikosowi z Heliopolis (nie wiadomo, czy była to zupełnie nowa mieszanka, czy – jak raczej należałoby przypuszczać – Kalinnikos bazował na doświadczeniach starożytnych Greków). Do budowy miotaczy Kalinnikos mógł użyć konstrukcji zaprojektowanych przez Ktesibiosa. Starszy zapis o użyciu ognia greckiego (bizantyjskiego) pochodzi bowiem z kroniki Teofanesa z 671 roku. Nie zdradzał on składu chemicznego, a pisał jedynie o skutkach jego użycia przeciwko okrętom arabskim.