Miano w ten sposób uniknąć marszu przez już pozbawione żywności tereny, a ponadto w Yuzhou znajdowały się dobra Wang Zhena, który chciał przyjąć cesarza w swoim domu.

Złe zaopatrzenie i ciągłe deszcze podkopywały morale. Nastrojów nie podniósł marsz przez pobojowisko pokryte zwłokami kilku tysięcy chińskich żołnierzy, którzy zginęli w walce z Mongołami 3 sierpnia. Urzędnicy i generałowie starali się nakłonić cesarza do powrotu do Pekinu, ale Wang Zhen zapobiegł temu, bojąc się podważenia swego autorytetu. 18 sierpnia armia chińska dotarła do Datongu i lokalny dowódca, który przeżył klęskę pod Yanghe, wyperswadował cesarzowi wyprawę w step. Odtrąbiono więc zwycięstwo ekspedycji i zawrócono do Pekinu. Wang Zhen obawiał się jednak, że powracająca południowym szlakiem wygłodzona i niezdyscyplinowana armia dokonałaby spustoszenia jego własnych posiadłości, dlatego zdecydował, by wracać tą samą drogą do Pekinu, mimo że ta droga była bardziej narażona na atak mongolski.