Jako że nie miał precedensów i toczył się w trakcie nadal trwających walk (niemal cała Polska była jeszcze okupowana), z pewnością na proces ten duży wpływ miała żądza zemsty i kary wobec oskarżonych. Mimo tych okoliczności, można uznać, że proces odbył się zgodnie z prawidłami sztuki sądowniczej. Rozpatrzono właściwość Specjalnego Sądu Karnego w Lublinie do rozpatrywania niniejszej sprawy (oskarżeni nie mieli statusu jeńców wojennych, ponieważ nie spełniali zadań związanych z prowadzeniem wojny i zostali oskarżeni o działalność czysto zbrodniczą. Oparto się m.in. na artykule 1 regulaminu wojny lądowej IV konwencji haskiej). Oskarżonym przydzielono obrońców z urzędu. Wszyscy oskarżeni zostali przesłuchani (żaden z nich nie przyznał się do winy). Pod przysięgą zeznało 15 świadków. Z ich zeznań wynikało, że każdy z oskarżonych w okrutny sposób przyczynił się do uśmiercenia setek tysięcy ludzi.