Należeli do nich: lekarz SS (dokonywał licznych selekcji i zwalczał epidemie kierując chorych do gazu), sanitariusz SS (morderca dzieci, również stosujący zastrzyk fenolu, zmarł po długiej chorobie w 1967) oraz Max Lustig (szef Gestapo miasta Oświęcim, przewodniczył posiedzeniom sądu na terenie obozu, które zawsze kończyły się wyrokiem śmierci i nie miały nic wspólnego z nawet elementarnym poczuciem sprawiedliwości). Oskarżony Heinrich Bischoff zmarł w trakcie procesu 26 października 1964.

Mimo licznych dowodów zbrodni i przeprowadzenia oględzin samego obozu Auschwitz-Birkenau wyroki jakie zapadły były dość łagodne. Sąd w kontrowersyjny sposób interpretował wszelkie zasady postępowania karnego na korzyść oskarżonych. Trzeba jednak przyznać, że i tak kary, w stosunku do innych skandalicznych procesów zbrodniarzy nazistowskich odbywających się w RFN, były dość surowe. Najbardziej wyrok skrytykowali byli więźniowie obozu, stwierdzając, że nie był on adekwatny do popełnionych w Auschwitz-Birkenau zbrodni.