Nerwowość jednośladu po części powodowana była zbyt miękkim zestrojeniem przedniego zawieszenia.
Nie zareagowano natomiast na inny element, powszechnie krytykowany przez użytkowników – zbyt "długie" przełożenie najwyższego biegu. Pozostało zatem bez zmian. Po 2001 r. modyfikowano jedynie drobiazgi, ZR-7 nie doczekał się już żadnych, poważnych modernizacji.
Jego kariera nie była długa. Zakończyła się praktycznie w 2003 r. Ostatnie egzemplarze sprzedawano w 2005 r. Nowa norma czystości spalin Euro 3, obowiązująca od 2003 r., była zbyt dużym wyzwaniem dla silnika starej generacji. Nostalgicznego ZR-7 zastąpiono znacznie nowocześniejszym modelem Z 750 z nowym silnikiem chłodzonym cieczą.
W ZR-7 za nieduże pieniądze kupuje się jednak nie tylko spore stadko mechanicznych rumaków, ukrytych w chłodzonym powietrzem czterocylindrowcu. Motocykl ma zmienione podwozie z centralną kolumną resorująco-tłumiącą, duży zbiornik paliwa o pojemności 22 l, centralną podstawkę, wygodną kanapę (także dla pasażera), a nawet regulowane dźwignie sprzęgła i przedniego hamulca.